Radosna wizyta w Deli Parku

with Brak komentarzy

W skrócie:

Łączny czas spędzony w Deli Parku: 6 godzin i 40 minut

Parking: Darmowy

Bilet rodzinny 2+1: 70 zł

Jedzenie i picie: własne zimne napoje i II śniadanie, kupiliśmy: kawę, lody, obiad.

Przewijak: w łazience przy wejściu

Strona Deli Parku: http://delipark.pl

Subiektywna ocena:

4 radosne buzie

Deli Park domek z muchomora

Już od dawna planowaliśmy zabrać Tomka od Deli Parku, w końcu dzieli nas od niego niecałe 20 minut jazdy samochodem.  Przed 11 rano znaleźliśmy się na darmowym parkingu pod Deli Parkiem. W kasie zakupiliśmy bilet rodzinny 2+1. Jeśli podobnie jak my planujecie być częstszym gościem parku, pamiętajcie schować bilet. Po uzbieraniu 4 biletów można otrzymać kartę stałego klienta i oszczędzać na kolejnych biletach.

Już na parkingu Tomek podskakiwał radośnie wołając „Dmuchańce!” Zaczęliśmy więc oczywiście od tej części. Różnorodne dmuchane atrakcje obok których żaden szanujący się kilkulatek nie przejdzie spokojnie. Obok place zabaw pełne ciekawych przejść i zjeżdżalni. Właściciele nie zapomnieli o rodzicach, ustawiając dla nich ogromną ilość siedzisk i leżaków, zarówno w cieniu jak i w promieniach słońca. Kiedy wreszcie udało się nam lodom skłonić Tomka do chwili odpoczynku, zamiast znów iść na plac zabaw, udaliśmy się na oglądanie dalszej części Deli Parku.

Deli Park traktor ursus

Mini Zoo na Tomku nie zrobiło wielkiego wrażenia, ale niedawno byliśmy w Nowym Zoo w Poznaniu, więc zwierząt chwilowo miał dość. Park miniatur dla Tomka jeszcze nie był aż tak ciekawy jak gigantyczne owady lub prehistoryczne zwierzęta, jednak nam dorosłym się podobało. Brakowało mi jedynie podanej skali budynków. Dotarliśmy do najodleglejszej części parku. Podniebna Eko-Wioska spodobała się Tomkowi tak bardzo, że raz był z tatą, a drugi raz szedł ze mną. Nie ma możliwości wybrać się tam z wózkiem, więc jedno z nas musiało pilnować Michałka. Dawid nie lubi wysokości, nie został więc fanem podniebnej wioski, mi się podobało. Tuż obok jest plac zabaw „krokodyl” oraz interaktywna piaskownica, która wygląda świetnie. Dzieci było sporo, ale co ciekawe tak jak na krokodylu bawiły się wszystkie, tak w piaskownicy widziałam tylko chłopców. Może tylko tak trafiliśmy, może dziewczynki nie są zainteresowane dźwigami, sitami i korbami. Nie wiem… Tomka ciężko było wyciągnąć z piaskownicy.

Deli Park park miniatur
Deli Park ciuchcia
Deli Park gigantyczne owady
Deli Park piaskownica interaktywna

Wróciliśmy do pierwszej części Deli Parku na obiad. Tu również znajduje się pod dachem małpi gaj w którym planowaliśmy posiedzieć pół godziny, spędziliśmy półtorej. Na dmuchańcach było już dużo więcej dzieci niż od rana, starszych dzieci. W małpim gaju przeważały dzieci w wieku przedszkolnym.

Deli Park wielkie grzyby
Deli Park Olga i Misiu

Zostaw swój komentarz